Pożegnanie z Pheobe11.Tym razem analiza zbiorowa - każdy dodał coś od siebie. Zawdzięczacie to głównie Out., która nam to wytknęła :) Pozdrawiamy! Zanalizowany blog znajdziecie tutaj . "Po wydarzeniach sprzed kilku miesięcy i lat,nikt z wampirów,które znały Cullenów nie powiedziałby,że wiele przeszedł." [Miss Kropek] *Czyta raz, drugi, trzeci.* Aha. Zrozumiałam. Nikt z wampirów, które znały Cullenów nie przeszedł tylu kilometrów, co oni. [Tequila] Dokładnie! Ach, ta Twoja dedukcja, Droga Miss! [Van Ish] Najprawdopodobniej korzystała z usług najlepszego programu do kodowania informacji, tak, aby analizator nie zrozumiał. "-Chwila Esme,robimy ją na bóstwo!-odkrzyknęła Alice Po chwili 17-letnia Renesmee zeszła na dół w przepięknej lśniącej,białej sukni ślubnej. " [Miss Kropek] No i dotrzymała obietnicy - Renesmee zeszła do piwnicy(bo na dół) po chwili. [Van Ish] Robicie ją na bóstwo? Znaczy będzie chodzić w todze i wszyscy będą mieli figurki z jej podobizną, do której będą się modlić? [Zgroza] Niee… Nie łapiesz? Oni muszą ją na nowo ulepić z plasteliny, gdyż jej poprzednia wersja nie spełniała jej oczekiwań co do wyglądu… "[...]musiała iść powoli w rytm marsz weselnego" [Miss Kropek] Marsz weselnego! Specjalnie napisany dla weselnego... kimkolwiek on jest. [Tequila] To taka melodia rozweselająca. [Zgroza] Coś w stylu Toccaty d-moll Jana Sebastiana Bacha. Swoją drogą, piosenka wręcz idealna dla wampirów. [Van Ish] Weselny! Chodź tu! Czego ten marsz taki powolny? Przyspiesz, żeby mogła szybciej iść. "Carlisle,który trzymał dziewczynę pod ręką,uśmiechał się szeroko,że to on poprowadzi ją do ołtarza,chociaż mogł to zrobić Ed,ale chciał,aby chwila wejścia jego córki była olśniewająca." [Miss Kropek]*Mruga zdziwiona* Nie dość, że Carlisle trzymał ją POD ręką i uśmiechał się szeroko, że prowadzi ją do ołtarza(tak, tak. Nawet w domach prywatnych są ołtarze kościelne. Nie wiedzieliście?), to jeszcze Ed nie prowadził jej pod rękę, bo chciał, aby chwila wejścia jego córki była olśniewająca! Jaki kochany tatulek! Wiedział, że przyćmiłby ją swoją urodą. [Tequila] Oh, przecież to takie logiczne. Ed mógł zrobić show, rozdwajając się - jedną połówką by prowadził pierworodną do ołtarza, a drugą grałby na fortepianie rozweselający marsz. Ale nasz Ed jest dżentelmenem -nie chciał, by wszyscy skupili wzrok na nim! [Miss Kropek] Chyba na jego połówce. [Van Ish] Najwyraźniej prowadzenie POD ręką jest elementem tańca utworzonego do muzyki „Marsza Weselnego”. "Dziewczyna zbliżała się do przyszłego małżonka powolnym krokiem,a wszystkim którzy ją widzieli zapiarło dech w piersiach" [Miss Kropek] Wszyscy, którzy ją widzieli okazali się być kogutami, które, gdy tylko panna młoda ukazała się ich oczom, zapiały "Dech w Piersiach". [Tequila] Kuku ryku! [Van Ish] ”Dech w Piersiach” jest szybszy od ”Marsza Weselnego”. "[...]z czego kosmyk loków wychodził spod spinek." [Miss Kropek] Krzyknął: "arrivederci, frajerzy!" i uciekł przez okno. [Zgroza] „So long, suckers!” "Jej welon,okrywał tylko głowę,ponieważ nie chciała,go zdejmować." [Miss Kropek] Łał. Jestem w szoku. Welon okrywał tylko jej głowę, bo gdyby okrywał całe ciało, musiałaby go zdjąć... [Edwardianka] Niee... Jej welon okrywał tylko głowę, bo gdyby go zdjęła, okrywałby całe ciało. [Van Ish] W opkach wszystko jest możliwe... [Zgroza] Ja tylko powiem jedno – Oh. My. God. "Był długi i śnieżno biały." [Tequila] Tyle było na nim śniegu, że włosy Renesmee były oszronione, a posadzka za nią biała od śniegu, który spadł z welonu. [Zgroza] Śnieg tworzył biały dywan, który był sequelem czerwonego dywanu, tylko nie chodziły po nim gwiazdy realnego świata, a postacie fanfickowe, idąc na rozdanie „Śńegowyh Pożeczek” – odpowiednika „Złotych Malin” [Van Ish] Jak mógł być długi, jak zakrywał jej tylko głowę? "Jej suknia,choć wydawała się prosta,była uszyta z najlepszych materiałów i zrobiona przez najlepszego projektanta. " [Zgroza] Po cholerę więc byli jej potrzebni najlepsi projektanci? Każdy MNIEJ ZNANY projektant potrafi stworzyć prostą suknię ślubną… Coś jest nie „helloł” [Miss Kropek] Jej suknia była uszyta z najlepszych materiałów oraz została zrobiona przez najlepszego projektanta, więc nie mogła być prosta.A tym bardziej skromna. [Tequila] Miss Kropek mnie uprzedziła. Chciałam napisać to samo. [Van Ish] Pamiętajcie! W opkach wszystko jest możliwe... A nawet moRZliwe! "Renesmee zbiliżyła się w końcu do ołtarza i rozpoczęła się ceremonia." [Miss Kropek] Jeszcze nie stanęła przy Jacobie, a już składali sobie przysięgę. [Tequila] Przeszła kilka centymetrów. Tak się zbliżyła. [Van Ish] Co zrobiła? Zbiliżyła? Może ją zbili i żyła? Takie połączenie czasowników! [Edwardianka] Nie, ona po prostu z Billym żyła. Takie połączenie Zmierzchu i Tokio Hotel. [Zgroza] Ona zbliżyła się do ołtarza, na którym za chwilę miała rozpocząć się ceremonia… "Gdy młodzi przysięgli sobie miłość,wierność i uczciwość małżeńską,Bella wewnętrznie zalewała się łzami." [Miss Kropek] Ale woda wypełniła ją po czubek głowy i mimo iż starała się jak tylko mogła, nie potrafiła utrzymać jej w tajemnicy. Woda zaczęła wylewać się przez uszy. [Tequila] Edward przybył Belli na pomoc i zakręcił kurek. [Zgroza] Ale tak ją zakręcił, że aż rozwalił kurek, przez co… [Edwardianka] Krew ją zalała... [Van Ish] Mało brakło, a wybuchłaby i zalała całe pomieszczenie. "Mimo,że wyglądała na 17 i była rozwinięta bardziej niż siedemnastolatka,fizycznie miała tylko 8 lat. " [Miss Kropek] Intelektualnie też. [Tequila] Jestem ciekawa w jakim stanie, województwie, hrabstwie, gminie, mieście, miasteczku, czy wsi 17-latki mają prawo do zamążpójścia? [Van Ish] W Opkocity. Pamiętaj, że przecież w opkach wszystko jest możliwe. "Jacob stał u jej boku ubrany w czarny garnitur z niebieskim krawatem. Pięknie podkreślał jego mięśnie." [Miss Kropek] Krawat? Garnitur? A fuuj... [Tequila] Hahaha! Krawat podkreślający mięśnie. [Van Ish] Chyba nie muszę powtarzać, że w opkach jest WSZYSTKO możliwe? "Jego czarna czupryna dodawała wdzięku całemu strojowi,jakby był stworzony do brania ślubów." [Miss Kropek] Myślę, że czarny strój jest stworzony do brania ślubów... Chyba, że chodzi o czarną czuprynę Jacoba. Ale wtedy czarna czupryna Jacoba nie byłby stworzony do brania ślubów. [Van Ish] Wszystko to tłumaczą moje słowa, których nawet mi się nie chce powtarzać. [Zgroza] O, nie! To nie czupryna, ani strój jest stworzony do ślubów, tylko Jacob. On brał już tyle ślubów, że pobił nawet Rossa Gellera z „Przyjaciół”… Ekhm… Przepraszam, DOKTORA Rossa Gellera… "Państwo Blackowie wprowadzili się do domu Charliego Swana,który niestety zmarł w wieku 92 lat. " [Tequila] I mówisz to tak spokojnie?! [Miss Kropek] Długowieczny facet był... [Van Ish] Tak ją to przejęło, że aż napisała ortograficznie! "Rok po tym wydarzeniu Nessie zaszła w ciąże i równie szybko jak Bella urodziła Córeczkę " [Miss Kropek] Ja bym nie nazwała dziecka Córeczką. Ładniejszym imieniem jest przecież Joanna! [Tequila] Mogła zaszaleć, jak Bella i nazwać ją Besme Carliedward, albo Isabesme Edwarlisle. Ładnie, nie? [Van Ish] Pewnie miała ją nazwać albo Córeczka, albo Bella Junior lub Renesmee Junior. "Ma dwa dary: Odbijanie darów(czyli coś podobnego do daru Belli) oraz projekcje myśli. " [Miss Kropek] *robi wielkie oczy* To ona wyświetla myśli na ekranie?! [Tequila] Renesmee ogląda dar przywieziony od ciotki z Egiptu. Na jej twarzy pojawia się grymas złości. Po chwili, Renesmee rzuca niezadowolona prezentem w ścianę, krzycząc: "Tego nie chcę!" [Van Ish] Kochanie... Może wybierzemy się na tą nową projekcję myśli Córeczki? A co do Tequili: To nie Renesmee, tylko Córeczka! "Vanessa nie ma jadu i może jeść wyłącznie jedzenie ludzi,ale jest nieśmiertelna,twarda,szybka i silna." [Miss Kropek] Czyli idealna - szybciej, prościej, bardziej zrozumiale. [Tequila] Kolejna Mary Sue! [Van Ish] Naślijmy na nią Wiedźmina! On sobie z takimi najszybciej radzi. [Zgroza] Ekhm… On chyba nie jest od załatwiania wampirów, czy też ćwierć-wampiro-pół-wilkołaków… Wiem!!!! *Zgroza wyciąga komórkę z kieszeni i wybiera numer, po czym rozmawia z kimś przez parę minut* Tak, Blade tu już jedzie… Hm… Zadzwonię jeszcze po Buffy, w razie gdyby i on nie poradziłby sobie z kolejną Mary Sue. "Nie ma bladej skóry,a w słońcu błyszczy się,ale lekko,co daje efekt jakby ktoś posypał ją brokatem." [Miss Kropek] Tak, bo ona ciągle się opala, więc nie miała bladej skóry. Ktoś ją posypał brokatem, gdy się urodziła i się błyszczy. A co tam. Tylko w jakim kolorze ten brokat? [Van Ish] Przezroczysty "Jest młodą rozwiniętą panienką." [Miss Kropek] Co to znaczy być rozwiniętą panienką? Wie ktoś? Nie? Jak to nie!? No przecież skoro kwiat się rozwija, to i panienka może, tak? Czyli machasz tak rękami i robisz bardzo duże kółka, potem wstajesz z klęczek i szczerzysz ząbki do słoneczka. [Zgroza] Jest młodą rozwiniętą panienką – czyli już w wieku 2 lat musiała nosić miseczkę 40 D, a do przedszkola zamiast drugiego śniadania zabiera paczuszkę Tampaxów. "W przyszłości odkryła również dar zamieniania się w wilka..." [Miss Kropek] czyt. mam zamiar napisać opowiadanie o przygodach Vanessy Black - istoty będącej na wpół wampirem, na wpół wilkołakiem. [Tequila] A ja nie rozumiem. To ona dopiero go ODKRYJE w PRZYSZŁOŚCI, czy już go ODKRYŁA? [Van Ish] Pewnie odkryła, że odkryła w przyszłości, czyli odkryje, że odkryła... a może odkryła, że odkryje? Ona dopiero odkryje, że odkryje... Albo kuzyn Coś... Bóg jeden nie wie... A aŁtoreczka wie! "Alice i Jasper,Bella i Edward,Rosalie i Emmet,Esme i Carlisle nadal żyją ze sobą i są szczęsliwi." [Miss Kropek] Skoro mają duży dom, to mogą żyć ze sobą i być szczęśliwymi. [Zgroza] Ja nie mam skojarzeń… No dobra, próbuję ich NIE MIEĆ… Błagam „Żyją ze sobą”? ŻYJĄ ZE SOBĄ?!!!! "Alec,zakochała się w córce Renesmee. " [Miss Kropek] No patrz! A ja zawsze myślałam, że Alec to mężczyzna... [Tequila] Ach, Miss Kropek, nie nauczyłaś się, że ałtoreczki w swoich blogasquach zawsze mają tendencję do zmiany płci któregoś z bohaterów? [Zgroza] Oh, to takie oczywiste, że wszyscy MUSZĄ być sparowani. Nie nauczyliście się tego? "Jest z nim podobnie jak z Jake'm i Ness." [Miss Kropek] Orzesz ta jedna, mała, wredna! Jest z Aleciem, Jake'm(czy jak to się pisze) i Ness. Z NESS?! Nie dość, że ma kompleks Edypa, to jeszcze z własną matką... [Zgroza] Mother fucker… xD "Za to Jane jest zaręczona z chłopakiem imieniem Zack,który jest półwampirem. " [Miss Kropek]I oto, proszę państwa, nastała nowa era! Era półwampirów! Nikt nie wie, skąd się wzięły, ale przecież to nieważne... [Tequila] A w książce napisano, że to praktycznie niemożliwe... Ale ja się nie czepiam! [Van Ish] Ale to błąd Meyer’owej! Nie wspomniała, że możliwe tylko w opkach! "Siostra i brat razem ze swoimi wybrankami( Alec z Vanessą w przyszłości) oraz z rodziną Cullenów starają się przekonać większość ich pobratymców na zmianę diety. " [Miss Kropek] Te marchewki nic nie dają... Patrz, Alec! Nadal jestem gruba! [Zgroza] Ale za to zmieniłam barwę! Na czerwoną… "20 %-odmówiło,twierdząc że zwierzęca krew nie zaspokaja ich potrzeb i jest nie dobra 70 % -postanowiło się zmienić a 10 %- zastanawia się nad wyborem." [Miss Kropek]*Rozdziawiła usta, patrząc z niedowierzaniem* To, to... to... to oni przeprowadzili już ankietę?! A 70% postanowiło się zmienić! Teraz chcą być wilkołakami. [Van Ish]"A 70% postanowiło się zmienić!" Taa, szczególnie Volturi... [Tequila] Już sobie wyobrażam Jane i Aleca chodzących po ulicach Seattle: "-Przepraszam, jest pan/pani wampirem? Podpisze pan/pani naszą ankietę?". *Tequila spada z krzesła* "Wszyscy już zapomnieli o złych chwilach i wydarzeniach sprzed kilku i kilkunastu laty. " [Miss Kropek] Borze Zielony... Choroba Alzheimera ich dopadła! [Zgroza] To nie Alzhaimer. Oni zwyczajnie pogubili się w czasie. Hm… można by było stworzyć z tego nowy serial komediowy. „Cullenowie – Zagubieni w czasie”. Założę się, że pobiłby „Modę na sukces”! "Ten rodział,Epilog dedykuję wszystkim wiernym czytelniczkom,tak czytelniczką,bo wiem dobrze,że niektóre osoby pewnie nawet nie czytały mojego bloga,a zależało im na tym,żebym to ja komentowała ich blog." [Miss Kropek] Epilog z dużej litery dedykowany jest wszystkim wiernym(uwaga, nowa sekta!) czytelniczkom, a nawet tej jednej czytelniczce. [Van Ish]A nawet czytelniczką! [Zgroza] Którzy czytali mojego bloga i nie zorientowali się, że robię to wyłącznie po to, żeby opanować świat i zniszczyć ludzkość! „Destroy humanity by not adherence ortoghraphy and punctuation” – kolejna książka wybitnej ałtorki Phoebe11 – już w sprzedaży! Zamawiając jedną, dostaniesz pudełko po butach w prezencie! "Nie wymienie nikogo palcem bo same wiecie o kogo chodzi[...]" [Miss Kropek]*Mruga zdezorientowana* Ty, ty... Ty wymieniasz palcem?! [Tequila] Ja również nie "wymienię palcem", ale... *Tequila wskazuje na ałtoreczkę, kryjącą się za krzakami* Ciebie nie lubię! *przerażona aktoreczka ucieka, gdzie pieprz rośnie* [Zgroza] Ja nie wiem. Czy to oznacza, że nie jestem… kobietą? [Van Ish] A może ona wymienia PALCE? "Ale mam dla was jedną wiadomość:" [Tequila] Którą wybieracie: tę złą, czy może tą złą? [Zgroza] Czuję się niczym Neo z „Matrixa”… Niebieska, czy Czerwona pigułka? "Over,The End." [Tequila] Baza, baza do aŁtoreczek - Zgłoście się. Over. "Ps.Kocham was kochane i dziękuje że tak długo byłyście przy mnie... [minka]" [Miss Kropek] -Ale już nie mogę, nie mogę dłużej! One miały rację! Muszę skończyć z pisaniem! [Zgroza] … Jeśli tego nie zrobię, światu grozi zagłada! Nie mam wyboru!! *odchrząkuje* No, dobrze… Może napiszę jeszcze jedno opowiadanie, skoro tak mnie prosicie. "Nie wiem jak wam,ale mi chce się ryczeć..." [Miss Kropek] To dobrze. Znaczy, że coś czujesz. [Van Ish] Mnie też! Ze szczęścia, że skończyłaś! [Zgroza] „Ryk – głośny, przeciągły, donośny odgłos wydawany przez zwierzęta”… pozostawię to bez komentarza… "zapraszam na mój nowy blog: wa-nda.blog.onet.pl Moja kontynuacja powieści S.Meyer "Intruz" " [Van Ish] Czyli nie o Nessie Black, pół-wampirze, pół-wilkołaku? "Wpadnijcie ;) " [Van Ish] Nie wiem, ale jak tak bardzo tego chcesz.. [Zgroza] Ooo, tak! Na pewno tak zrobimy! Jak moglibyśmy tego nie zrobić… Święta Edwarzycja 29/01/2010 20:12:44 [Powrót] Komentuj Wiecie co aż mi was żal.Piszcie sobie o mnie co chcecie,mnie to wali,ale odwalcie się od mojego bloga raz na zawsze.Nie macie co robić?To nie wiem,znajdźcie sobie hobby,np.bieganie,jak się zmęczycie też będziecie coś czuć.Nie podoba wam się blog,każdy ma swoje zdanie,ale więcej proszę nie pisać o mnie,jeśli macie trochę kultury,to nie napiszecie.A i jeszcze jedno,wiesz ja mam uczucia,nie to co wy,naśmiewacie się z ludzi,którzy piszą dla siebie,dla przyjemności,a nie żeby jacyś "obcy" wchodzili na jego bloga i go ośmieszali. Phoebe13 26/02/2010 14:40:16 | brak www IP: 82.160.97.2 Jesteście genialni! Dziękuję bardzo za polecenie mi tego bloga przez... chyba jednego z autorów. :) Piszcie dalej, koniecznie! :) Olkaa 22/02/2010 22:09:31 | brak www IP: 83.29.113.215 No, nareszcie. Pewnie znalazło by się cuś jeszcze do zeskrobania ze ściany i zanalizowania, ale... i tak przecież, skoro was tak ładnie zaproszono, wpadniecie na wa-ndę, prawda? Oj, całkiem dobrze wam wyszła zbiorowa analiza. I widzę, że grono fanów Świętej Edwarzycji [już WSZYSTKO z wielkiej litery!] się powiększa, co? Dobra, czekam na następny blog. I aŁtoreczkę, oczywiście. Nie czytajcie komentarzy. Analizujcie. Out. Out. 7/02/2010 17:25:14 | brak www IP: 213.227.72.66 Więc tak: Ja Kasior rzucam wyzwanie Miss Kropek (mogłabym prosić gościnnie Zgrozę? tak na moment, może skusi się na mleko i ciasteczka?). Zanalizuj http://midnight-nessie.blog.onet.pl/ PS. W zapisach też się zgłosiłam, ale chce zostać zauważona! PS.2 Uwielbiam całą Świętą Edwarzycję, wymiatacie! Kasior 31/01/2010 18:40:47 | brak www IP: 77.254.73.95 |