Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Homofobia ałtoreczek, czyli pierwsza analiza Tequili! Analiza blogu http://jacobedward.blog.onet.pl/


Homofobia ałtoreczek, czyli pierwsza analiza Tequili! Analiza blogu http://jacobedward.blog.onet.pl/



Droga Out.! Bardzo mi miło, że postanowiłaś przyłączyć się do zabawy i podrzuciłaś nam blog do zanalizowania. Z chęcią go rozłożyłam na czynniki pierwsze. Nie jest to typowy blog słitaśnej zakompleksionej nastolatki, wzdychającej do Jedynego Boskiego Edwarda. Bogu dzięki. Nie ma tam zbyt wielu rażących błędów, ale czytając to opowiadanie, przy pewnych zdaniach nasunęły mi się komentarze, dlatego też postanowiłam działać!

Muskularne ciało Jacoba pokrywały krople potu.
Fuj! Wstydź się, Jake! Nawet się nie wykąpałeś! Strike One!

Przemierzając cichy las pozostawiał za sobą woń mokrego psa.
Gdyby przemierzał głośny, z pewnością pozostawiłby zapach suchego psa.

Chłopak syknął ze złości gdy uświadomił sobie swoją nagość.
Ciekawi mnie, jaki odcinek przebył, nim sobie to uświadomił.

- ***** [cenzura analizatorki] - zaklął bezradnie rozglądając się za prowizorycznym okryciem.
Kaleczysz moje oczy.

Tym razem jego flegmatyczną facjatę marszczył grymas złości.
*Tequila wpatruje się bezradnie w słowo „flegmatycznie”* W moim słowniku „flegmatycznie” oznacza powolnie. Jak twarz może być powolna?

Prawie każdy wtajemniczony widział i słyszał że jego związek z Bellą przeżywał kryzys.
ALE (!) prawie każdy niewtajemniczony o tym wiedział.

Na nic szukał ulgi w polowaniach, szukał możliwości wyładowania się.
Oh My God. *szok* Edward jest… nekrofilem? *kwik!!*

Uśmiechnął się sarkastycznie i złamał gałązkę sosny.
Ja, gdy uśmiecham się sarkastycznie, niszczę komuś uśmiech. On musiał złamać gałązkę sosny.

Po lesie poniósł się drwiący śmiech.
Drwiący śmiech sam się niósł aż za las, gdzie czekała na niego żona z obiadem.

- No dalej! - syknął wampir odczytując jego zamiary - wreszcie się zabawimy
Oh, błagam! Jakie to dramatyczne!

Nigdy nie miewał gejowskich fantazji i teraz też nie zamierzał mieć.
Ale jednak je miał. Edward lubi się zabawiać z martwymi zwierzątkami i wilkołakami… samcami.

To dziwne uczucie wzięło górę
To normalne uczucie zajęło dół.

Chłód płynący z ziemi zaczynał denerwować Jacoba.
Lekcja geografii. Chłód jest formą ciekłą, więc wypływa z ziemi. Ponadto, denerwuje osobników o imieniu Jacob.

Powoli otwierał oczy by zrozumieć że leży pod gołym niebem.
Do tego faktycznie potrzebne jest otworzenie oczu.
[Miss Kropek] Ale on musiał powoli otwierać oczy, by to zrozumieć... Jakby otworzył szybko, to by nie zrozumiał.

Chłopak szybko zmienił eleganckie szorty podarowane mu przez wampira na stare, przycięte Levis'y.
Wy też wolelibyście najbrzydszą rzecz z waszej szafy od szykownego prezentu?

Po kilku godzinach gdy ochłonął przy jakiejś durnej telenoweli postanowił odwiedzić swoją przyjaciółkę, żonę tego śmiecia
Patrzcie państwo! Śmieci też mają żony!

- Cześć, psie
- Witaj, kocie.

(czyt. co tam?)
(czyt. A nic ciekawego. A u ciebie?)

- Wynoś się stąd, zboku! - powiedział to prawie szeptem, nie chciał ryzykować możliwości podsłuchu.
Dlatego właśnie ałtorka użyła wykrzyknika.

- Skąd wiesz że jestem zboczeńcem? - wampir zrobił urażoną minę.
-Foch!

Wilk zastygł, szukał właśnie jakiejś ciętej riposty.
Cięte riposty są dla inteligentnych ludzi. Jacob zalicza się do tych mało rozgarniętych. Nawet myślenie mu nie wychodzi.

(…) syknął wymachując swoimi brudnymi skarpetami w kierunku nadchodzącego gościa.
Nie ma to, jak miłe powitanie!

Wampir złapał chłopaka za ręce wytrącając mu z nich jednocześnie śmiercionośną broń…
… brudne skarpetki – śmiercionośna broń. Po co nam bomby nuklearne? Niech każdy kraj zaopatrzy się w zapas brudnych skarpetek!

Myślał teraz na dwie strony.
Myśli mają strony. Nowe odkrycie ałtoreczek.

Zawsze gardził gejami i teraz nie zamierzał nim zostać.
W blogasqach zawsze jest pełno nietolerancji.

W końcu nie był taki brzydki i mógł mieć normalną dziewczynę ... i zdrową psychikę.
To ostatnie jest niemożliwe do spełnienia, wbrew nadziejom głównego bohatera.

Łudził się że spotka wampira po drodze i będzie to miał za sobą ale nie spotkał go ani przed ani w pijawkowym domu.
Pijawkowy? To jakiś nowy kolor? Ałtoreczki posuwają się coraz dalej!

- wilk wyszedł pośpiesznie z odjechanej chaty…
Chaty są również przenośne. Kolejna nowość.

… ze sztucznym uśmiechem …
Do kupienia w telemarkecie.

…i dopiero gdy zanurzył się głęboko w lesie jego mina odbiła głęboki żal.
Zanurkował w las, ale jego mina odbiła się od dna i wróciła na powierzchnię.

Jacob spędził ''jutro'' dosyć dobrze.
Myślał cały czas, jak spędzi „wczoraj”.

Problem w tym że cały czas myślał o "pojutrze".
Oglądał inne filmy Rolanda Emmericha, ale „Pojutrze” najbardziej utkwiło mu w pamięci.

Gdy Billy siedział na tronie…
Billy Król.

Przed oczyma zamajaczyła mu wysoka, męska sylwetka.
Kto to będzie? Zakład, że jego tajemny kochanek?

Edward?
Bingo!

Wampir kucnął przed wilkołakiem.
Wyciągnął pierścionek z lewej kieszeni i szepnął czule: „Wyjdziesz za mnie?”.

-Śmierdzisz na kilometr - mruknął, ujął jego twarz w dłonie i pocałował
w czoło.
Jakie to słodkie…

…odpowiedział nieco rozzłoszczony przerwanym pocałunkiem Jacob.
Teraz to go złości przerwany pocałunek. A dzień wcześniej nazywał Edwarda „zboczeńcem”.

- Po prostu cieszę się że nie muszę Cię do tego zmuszać. -Wilk tylko prychnął i odwrócił się do wampira plecami.
Foch numer dwa! Poza tym, zauważyliście tę czułość? On nawet mówiąc, zwraca się do niego wielką lirterą!

Wilk na początku nieśmiało zaczął na przemian lizać i podgryzać szyję wampira.
Edward – cukiereczek!

Gdy miał już "wybuchnąć'' powstrzymał Jacoba.
Jeszcze nie czas na bombę! Nie wyciągaj skarpetek!

Edward okazał się doskonałym nauczycielem.
W końcu ma lata doświadczenia, prawda?

Czy ja właśnie straciłem dziewictwo z facetem!?
*Tequila spada z krzesła.* Nie skomentuję tego, wybaczcie.

Edward wszedł do domu jeszcze ciszej niż bezszelestnie.
Edward pokonał nawet „bezszelest”.

i natychmiast pobiegł do łazienki.
…Bo musiał do toalety.

W ich domu z prysznica korzystała jedynie ich córka…
…pozostali nie lubili wody, więc jej unikali.

W szparze pojawił się głowa Belli.
Ta-dam! Głowa Belli zmienia płeć!

Wampirzyca uśmiechnęła się lubieżnie i szybko uporała się z różniącą ich, czerwoną sukienką.
Ponieważ głowa Belli była głową mężczyzny, to mniemam, że Edward i Bella byli tak podobni, że różniła ich jedynie czerwona sukienka.

- Hej, głupi bracie!
- Hej, głupia siostro!
Nie ma to jak czułe przywitania w rodzinie.

Rachel usiadła na łóżku i potoczyła po pomieszczeniu beznamiętnym wzrokiem.
Miała tak długie ręce, że z łatwością toczyła wzrok po pokoju.

- Będę musiał się wyspowiadać ... - stęknął i opadł na poduszkę.
Ciekawe jaki ksiądz cię rozgrzeszy: cudzołożysz. W dodatku z mężczyzną.

- Co jest? Ja tu się tak staram a żołnierzyk cały czas na spocznij...
Nie ma kaprala – nie ma komendy „baczność!”.

Edward spojrzał na nią nieprzytomnym wzrokiem i usiadł.
Wzrok nagle oprzytomniał i również usiadł.

Zapuścili się aż do Seattle i dorwali jednego wampira, niestety tylko jednego.
Nie starczyło dla wszystkich? Musieli być bardzo nienasyceni.

Nie przeszedł kilku metrów gdy śnieg zaczął sypać się namiętniej, powoli pokrywając uśpiony las białym puchem.
Nawet śnieg lubi namiętność.

Edward jedynie uśmiechnął się i opierając czołem o czoło potarł go nosem.
Chwila… Edward miał dwa czoła, o które się opierały, a potem potarł jedno czoło nosem? To za dużo, jak dla mnie…

- Idziemy bo jeszcze mi się rozchorujesz - wampir użył tonu stosowanego przy koniach, łagodnego ale nieznoszącego sprzeciwu.
Ja naprawdę potrzebuję chwili… Jacob jest homoseksualnym wilko-koniem, który lubi cudzołożyć z wampirami?

Jacob wtulił się w bok wampira i posłusznie pomaszerował koło jego boku…
… niczym piesek, koło swego pana.

Edward nieco onieśmielony nagłym przypływem odwagi kochanka oddał mu się i położył delikatnie dłonie na ustach
- Masz, to ja – powiedział Edward, dając siebie.

- Rache ... ! - za puźno.
Nie wiem, co to znaczy. Mój komputer również. A wierzcie mi, mam bardzo mądry komputer.

- Nic się nie stało!? ,,Nic się [cenzura] nie stało" mówisz!? Mój brat jest gejem!
Kolejna nietolerancyjna. Czyżby przedstawiciele mniejszości wilkołaków mieli jakieś pretensje do homoseksualizmu?

Całe moje szczęśliwe dzieciństwo szlag trafił!
Przez to, że brat okazał się gejem? Niech nie przesadza!

Spojrzenia wilka i wampira spotkały się…
… pogadały i poszły dalej.

Dziewczyna przerwała zaciąganie się przerywane obgryzaniem paznokci i spojrzała lekko zdumiona
na chłopaka.
Nie przerywajmy jej, bo ona zaraz przerwie swoje spojrzenie i lekkie zdumienie. Mózg jej się zaciął.

- Boże - wampir jęknął tylko.
Ałtorki lubią także kłamać. Wampir nie tylko jęknął. Powiedział również „Boże”. A myślałam, że wampiry są ateistami… Przynajmniej Edek.

- Juppie ....
Taki soczek!

- Nie marudź! - dziewczyna rzuciła mu krótkie spojrzenie i podbiegła do jakiegoś faceta.
Niestety chłopak nie złapał spojrzenia, więc spadło ono na tylne siedzenie i się połamało.

Miał około osiemdziesiątki. Gestykulowała krótko opowiadając pięćdziesięciolatkowi o tym jakiego wspaniałego chłopaka do sztuki znalazła.
Ałtorki nie potrafią nawet czytać poprzednich zdań, własnoręcznie napisanych (bądź za pomocą klawiatury).

Witam - staruszek zmierzył go od stóp do głów.
Po pierwsze: Edward ma wiele głów? Po drugie: Wy też nosicie ze sobą wszędzie miarę?

potem zrozumiawszy w czym rzecz jedynie posłał wampirowi obleśny uśmiech…
Paczka przyszła dwa dni później.

Na koniec – podsumowanie. Blog nie należał do najgorszych, tematyka dość… interesująca. Nie należę do fanek yaoi, ale to opowiadanie mnie rozśmieszyło. Porażała mnie natomiast ilość niezastosowalnych przecinków. Ogólnie, w całym utworze pojawiały się sporadycznie, jakby autorka nie wiedziała, kiedy powinna je zastosować, dlatego nie ryzykowała.

Pozdrawiam!
Tequila


Święta Edwarzycja 25/01/2010 16:24:16 [Powrót] Komentuj


to-ja-renesme.blog.onet.pl Smacznego!
Out. 26/01/2010 17:19:55
| brak www IP: 213.227.72.66

Ja, Evee (bądź Evuu) rzucam wyzwanie Van Ish! Zanalizuj tego bloga: youlie.blog4u.pl
Evee/Evuu 25/01/2010 20:11:06
| brak www IP: 83.29.25.245

Rany boskie, znowu ja. Dobra, co mi tam. Wyście chyba nie zanalizowali do końca kochanej Phoebe11, bo ja tam widzę dużo, dużo więcej. Zamierzacie kontynuować?
Out. 25/01/2010 20:07:17
| brak www IP: 213.227.72.66

*Out. uśmiecha się z lubością* Czekałam na tą analizę. I to Ty się jej podjęłaś... Ciekawie, ciekawie... No cóż, przecinków nie stwierdzono. Ale ogólnie jest fajnie. I śmiesznie. Kiedyś chichranie się przed monitorem źle się dla mnie skończy. I dla was też. Czytacie to, co żeście urodzili? ;P
Out.
Out. 25/01/2010 20:04:09
| brak www IP: 213.227.72.66